Nowa zdolność produkcyjna stali stanowi wyzwanie dla chińskiego planu kontroli zanieczyszczeń
Nowa zdolność produkcyjna stali stanowi wyzwanie dla chińskiego planu kontroli zanieczyszczeń
Zamknięcia hut stali, które są kluczowe dla planu chińskiego rządu dotyczącego ograniczenia zanieczyszczenia, prawdopodobnie zostaną wyprzedzone przez budowane huty, co poddaje w wątpliwość zdolność Pekinu do poczynienia postępów w walce z zanieczyszczeniem powietrza otaczającym północne Chiny.
W środę Pekin ponownie ogarnęła gęsta szara chmura, która utrzymuje się nad północnymi Chinami od ponad tygodnia. Gniew opinii publicznej z powodu zanieczyszczenia powietrza skłonił rząd do przyspieszenia udostępniania danych z monitorowania powietrza i może wzmocnić rękę regulatorów środowiska w zamykaniu potężnych trucicieli.
Około 30 mln ton nowej zdolności produkcyjnej stali w całym kraju jest nadal w budowie, co stanowi dwukrotność 15 mln ton wydobycia obiecanych na 2014 r. przez prowincję Hebei, przemysłowe serce regionu otaczającego Pekin, które odpowiada za około jedną czwartą chińskich mocy produkcyjnych.
Hebei zgodził się na cięcia w ramach krajowego planu ograniczenia emisji zanieczyszczeń na równinie północnych Chin, gdzie zanieczyszczenie regularnie przekracza normy krajowe.
Państwowe media pokazały nagrania niszczonych hut i cementowni, aby podkreślić determinację rządu. Około 8 mln ton przepustowości zostało na stałe zamkniętych w Hebei od czasu ogłoszenia planu.
Ale jak dotąd to najmniej potężni zanieczyszczający biorą na siebie odpowiedzialność. „Ogólnie rzecz biorąc, huty, które zostały zamknięte, są starsze i nierentowne”, powiedział Wang Jiguang, dyrektor ds. „Większość z nich była bezczynna od sześciu miesięcy do roku już z powodów ekonomicznych”.
Hebei zobowiązało się do ograniczenia produkcji stali o 60 mln ton do 2017 r. w ramach wynegocjowanej umowy mającej na celu ograniczenie emisji w północnych Chinach, delcie Jangcy i delcie Rzeki Perłowej, przy jednoczesnym zachęcaniu do inwestycji przemysłowych na suchym zachodzie.
W międzyczasie rząd centralny utworzył fundusz o wartości 1,6 miliarda dolarów, aby nagradzać branżę, która przestrzega ograniczeń emisji, w uznaniu lokalnych miejsc pracy i podatków generowanych przez zanieczyszczające środowisko firmy. Oczekuje się, że przekaże około 330 mln USD do prowincji Hebei, która jest również źródłem większości dostaw energii w Pekinie.
Wcześniejsze próby agencji centralnego planowania, mające na celu zmniejszenie mocy produkcyjnych w przemyśle przez fiat, kończyły się podobnie, ponieważ szefowie fabryk i banki, które im udzielają pożyczek, prawie zawsze wybierały ekspansję, a nie zamknięcie.
Umożliwienie rynkowi wyeliminowania nieefektywnych producentów okazało się jeszcze trudniejsze w Chinach, ponieważ państwowe przedsiębiorstwa hutnicze zazwyczaj osiągają najgorsze wyniki. Według eksperta branżowego XuZhongbo z Beijing Metal Consulting Ltd. prawie każdy producent stali w kraju o zdolnościach produkcyjnych przekraczających 5 mln ton – czyli co najmniej tuzin największych i najpotężniejszych politycznie hut które zainwestowały w stal samochodową.
Zasady bezpośrednio powiązane z redukcją zanieczyszczenia a nie ograniczaniem przepustowości przemysłowej były na ogół bardziej skuteczne. Na przykład mniej więcej dekadę temu Chiny nakazały wycofanie silnie zanieczyszczającego procesu Soderberga w hutach aluminium, a huty zostały odpowiednio zmodernizowane.
Elektrownie w całych Chinach zainstalowały skrubery i coraz chętniej z nich korzystają w ostatnich latach po tym, jak subsydia energetyczne zostały zmodyfikowane, by nagradzać ich działanie.